PARAFIA ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

W ŻERNICY

„OPFERGANG

Procesyjne składanie darów w czasie Mszy Świętej

Aby zrozumieć zwyczaj "Opfergangu" trzeba przeanalizować sens liturgii Mszy

Świętej. Msza Święta, jako jedna całość, składa się z dwóch części: liturgii Słowa i liturgii

Eucharystii. Obydwie te części składają się z pomniejszych elementów.

W liturgii słowa wyróżniamy: czytania, psalmy i Ewangelię. Następnie, choć nie

obowiązkowo może być homilia. Dalej, przy uroczystościach mamy: wyznanie wiary, czyli

credo, a potem modlitwę wiernych. Podczas intencji wiernych może być odczytywana

również intencja Mszy Świętej. Po modlitwie następował "Opfergang", do którego

za chwileczkę wrócimy.

Najważniejszą częścią Mszy Świętej jest liturgia Eucharystii rozpoczynająca się

przygotowaniem darów, a następnie konsekracją chleba i wina, które to mocą Ducha

Świętego stają się Ciałem i Krwią Chrystusa Pana. W tym miejscu zachęcam czytelników

do sięgnięcia po Pismo Święte Nowego Testamentu i odszukania fragmentów opisujących

Ostatnią Wieczerzę oraz fragmentu opisu Męki Pańskiej. Na tych tekstach została

zbudowana Msza Święta, najdoskonalsza modlitwa Kościoła.

Dużo by pisać o Mszy Świętej, ale ten artykuł dotyczy samego "Opfergangu". Słowo

to jest wzięte z języka niemieckiego i składa się z dwóch części "opfer"- ofiarowanie

(ofiarowanie, przynoszenie, złożenie) i "gang"- ganek, przejście, chód, korytarz.

Składanie darów wpisane w liturgię Mszy Świętej sięga początków chrześcijaństwa.

Wówczas wierni procesyjnie przynosili do ołtarza dary materialne: różnego rodzaju sprzęty,

ubrania, żywność, a między innymi chleb i wino. Te ostatnie były wykorzystywane

bezpośrednio podczas liturgii. W rycie potrydenckim złożenie darów Opfergang, polega na

obejściu ołtarza składając ofiarę materialną. W późnym średniowieczu były już to

częściowo pieniądze. Sedno złożenia darów ma być skoncentrowane na ofierze duchowej.

Kiedy szło się za ołtarzem Prezbiterium kładło się obok pateny z hostią i kielicha z winem

swoje "serce", aby zostało pobłogosławione, udoskonalone, uświęcone. W Opfergangu

koncentruje się pobożność Eucharystyczna. Obchodząc ołtarz, albo podchodząc

do ołtarza w procesji składamy siebie w darze, jak na ołtarzu uobecnia się jedyna ofiara

Chrystusa. I odtąd chcemy żyć jak On, to znaczy, że nieustannie chcemy rezygnować

z siebie by ciągle móc dawać siebie, bliźnim i Kościołowi. "Krzyżować" siebie aby inni

mieli życie.

Opfergang jest również radosnym uwielbieniem i dziękczynieniem. Psalm 26 mówi

nam: "I obchodzę Twój ołtarz Panie, by obwieszczać głośno chwałę i rozpowiadać

wszystkie Twoje cuda",- " Przystępuję do ołtarza Bożego, do Boga, który jest moim

weselem." Kiedy wspólnoty kościelne – parafie, zostały uposażone w różne fundacje

ziemskie, majątkowe i tym podobne, zwyczaj przynoszenia darów do ołtarza powoli zaczął

zanikać, choć gdzie nie gdzie pozostał do dnia dzisiejszego. Warto przypomnieć co pisał

Mikołaj Rej “Na ołtarzu jajca liczą za ołtarzem świnie kwiczą”.

Zwyczaj Opfergangu utrzymał się w wielu parafiach Górnego Śląska, ale nie tylko.

Można tu podać przykład Jasnej Góry i obchodzenie z ofiarą ołtarza Czarnej Madonny.

Geneza przetrwania na Górnym Śląsku składania ofiary podczas Opfergangu jest

bardzo złożona. Jednym z elementów tego, że zwyczaj został utrzymany były i są silne

więzi rodzinne, sąsiedzkie i parafialne. Dawniej wszystkie intencje mszalne były ogłaszane,

a potem w modlitwie wiernych wyczytywane. Było nie do pomyślenia aby nie podać

konkretnie z nazwiska i imienia osoby zmarłej lub żyjącej, za którą Msza Święta była

odprawiana. Na taką Mszę przychodziła cała rodzina, krewni, sąsiedzi, znajomi. Nierzadko

przybywali oni z innych parafii. Pójście na Opfergang było czymś w rodzaju oddania czci

i szacunku osobie, rodzinie, za którą była odprawiana Msza Święta. Tak też Opfergang

cementował więzi rodzinne, wzmacniał więzi sąsiedzkie - wewnątrz parafialne.

Czasem osoby oschłe religijnie przychodząc na Mszę Świętą za rodzinę czy

sąsiadów, na nowo odkrywały głębię Mszy Świętej. Zdarzało się, że skłócone osoby,

rodziny, sąsiedzi po Mszach Świętych godzili się, co tylko podkreśla głęboki wymiar Ofiary

Pańskiej ubogaconej w Mszy Świętej.

Opfergang na Górnym Śląsku wykształcił swoje tradycje. I tak osoba

rozpoczynająca procesję ofiarowania to osoba zamawiająca intencję mszalną. Zawsze

powinna rozpocząć ją głowa rodziny lub senior rodziny. Po nich do ołtarza podchodzili

według starszeństwa i stopnia pokrewieństwa wszyscy mężczyźni: bracia, wujkowie,

kuzyni, potem bliżsi i dalsi sąsiedzi, następnie znajomi i pozostali mężczyźni, którzy chcą

uczcić wymienioną w intencji osobę lub rodzinę. Następnie dalszą część procesji

rozpoczynała seniorka rodziny, żona, siostry, córki, ciotki i dalej jak w przypadku mężczyzn.

Kiedy przy ołtarzu stoją poczty sztandarowe to one mają pierwszeństwo podejścia do

ołtarza. I tak w parafiach górniczych jak choćby naszej żernickiej, pierwszy podchodzi

poczet sztandaru górniczego, następnie strażacy i pozostałe sztandary.

Jeszcze pół wieku temu powszechny był zwyczaj - kiedy podchodziło się

do złożenia ofiary - całowania małego krzyża, który to do ucałowania podawał najstarszy

ministrant lub kościelny. Ze względów praktycznych i higienicznych zwyczaj ten został

zaniechany i przetrwał w niewielu parafiach.

W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku na ziemi raciborskiej dodatkowo

obchodziło się ołtarz podczas Opfergangu z zapalonymi świecami, co symbolizowało

ofiarę spalania siebie dla bliźnich i Kościoła Świętego.

Wielkim dobrem byłoby, aby zwyczaj Opfergangu został zachowany i dalej

kultywowany. Przyczyniając się do jeszcze większego pogłębienia, przeżywania ofiary

podczas sprawowania Mszy Świętej przez kapłana, jak i umacniania więzi rodzinnych,

sąsiedzkich, wewnątrz parafialnych.

Wierzę, że jest to pragnienie duszpasterzy i wielu parafian, nie tylko naszej parafii

sołectw Żernica i Nieborowice pod wezwaniem Św. Michała Archanioła.

Opracował i przygotował na podstawie zebranych materiałów: Ingemar Klos

Konsultacja liturgiczna: ks. Proboszcz Marek Winiarski MSF

PS. Autor tekstu dziękuje Pani Monice Prokop-Szota za mobilizację do napisania tego

artykułu, który nie ma być formą nakazującą czy przymuszającą, ale jedynie zachętą

do podtrzymywania i kontynuowania tego starego zwyczaju, który jest głęboko osadzony

w Liturgii Mszy Świętej.

Źródła:

- Zbiory własne Ingemar Klos

- https://www.nowiny.pl/egazeta/nowiny-raciborskie/2013-01-29/86983-opfergangporaciborsku.

html - “Opfergang po raciborsku” ks. Łukasz Lipowski

- Biblia Tysiąclecia

NASZA BUDOWA

SŁOWO NA DZISIAJ:


JSN Nuru template designed by JoomlaShine.com